Jaki rower turystyczny do 1500 zł kupić?

Oceń ten wpis

Turystyka rowerowa to jeden ze sposobów spędzania urlopu, który w ostatnich latach sukcesywnie zyskuje coraz większą liczbę zwolenników. W stosunkowo tani i jednocześnie bardzo zdrowy i przyjemny sposób rowerowy turysta może zwiedzić najciekawsze zakątki nie tylko naszego kraju, ale również innych państw. Wraz z rosnącą liczbą rowerzystów pojawiają się nowe produkty turystyczne takie jak np. “Podlaski Szlak Bociani” czy “Trasa rowerowa w Polsce wschodniej“. Z rowerem na urlop możemy udać się niemal wszędzie: nad morze, w góry czy na mazury – w każdym z tych miejsc znajdziemy przewodniki z zaznaczonymi szlakami rowerowymi oraz miejscami wartymi odwiedzenia. Ciekawych lokalizacji jest na prawdę dużo, a to ile z nich odwiedzimy zależeć będzie tylko od naszego wolnego czasu, siły mięśni no i przede wszystkim od roweru. Jeśli czytasz ten wpis to zakładam, że posiadasz odrobinę czasu i nogi na tyle silne, aby móc wprawić w ruch rower. No właśnie rower, tylko jaki?

Podstawowe wyposażenie roweru turystycznego

Może zacznijmy od ramy, w końcu to na niej wszystko się opiera. W naszym przedziale cenowym powinniśmy znaleźć rowery turystyczne z ramą wykonaną ze stopu aluminium, niemniej jedna będą nieco cięższe, ponieważ  posiadają one montowane  fabrycznie  dodatkowe wyposażenie, którego nie znajdziemy w rowerach górskich. Do najczęściej spotykanych elementów należą:

  • błotniki
  • bagażnik
  • oświetlenie
  • dynamo

Obecność kilku dodatkowych gadżetów sprawia, że rowery przeznaczone do turystyki są cięższe o 3-4 kilogramy od swoich górskich braci. Ich waga w naszym zakresie cenowym wynosi około 17 kilogramów. Kolejną rzeczą, która różni je od rowerów górskich to geometria ramy pozwalająca przyjąć nieco bardziej wyprostowaną sylwetkę. Ciężar naszego ciała będzie spoczywać na szerszym i trochę bardziej miękkim siodełku rowerowym. Co więcej, standardem w rowerach turystycznych są większe koła oraz węższe opony z bieżnikiem semi-slick. Taki zestaw daje sporą przewagę podczas pokonywania długich odcinków po utwardzonych drogach, ponieważ węższy bieżnik stanowi mniejszy opór toczenia. W podstawowym wyposażeniu rowerów nie znajdziemy sakw ani toreb na kierownicę – są to niezbędne rzeczy potrzebne do spakowania się na wyjazd. Osobiście polecam sakwy rowerowe naszego polskiego producenta – Crosso. Wybrane przeze mnie rowery, również będą polskiej produkcji. Pod lupę weźmiemy rowery turystyczne trzech polskich producentów: Kross, Romet oraz Unibike.

Romet Wagant 2.0 – jedna z podstawowych wersji rowerów turystycznych od Rometa. Rower posiada amortyzowany widelec marki Suntour o skoku 50 mm, który skutecznie zniweluje drgania wywołane wskutek pokonywania małych nierówności. Dla zwiększenia komfortu podczas pokonywania długich dystansów Wagant’a wyposażono w amortyzowaną sztycę oraz markowe siodełko Selle Royal (obecnie jeżdżę na siodełku tej firmy i muszę przyznać, że jest całkiem wygodne). Wagant posiada 21 przełożeń obsługiwanych przez manetki oraz przerzutki  z grupy Altus oraz Acera – wyjątkiem jest tutaj przednia przerzutka Tourney. Siła mięśni przekazywana jest z mechanizmu korbowego firmy Suntour na tylne koło w którym znajduje się wolnobieg Shimano. Koronki posiadają następującą liczbę zębów: 48/38/28 – takie ustawienie napędu zamontowano z myślą o przebywaniu długich dystansów po płaskim terenie. Pomimo stalowej kierownicy oraz obecności dodatkowego wyposażenia takiego jak lampki, bagażnik oraz błotniki Wagant waży 16 kilogramów co według mnie jest całkiem przyzwoitym wynikiem w tej klasie rowerów. Na minus można zaliczyć fakt, iż rower porusza się na zaledwie 26 calowych kołach. Tutaj możecie sprawdzić ceny modeli z poprzednich roczników.

rower turystyczny wagant 2.0 romet

Kross Trans Syberian – to trekkingowa propozycja od Kross’a dostępna aż w pięciu wariantach kolorystycznych – czyli każdy znajdzie coś dla siebie. Konkurent Unibike’a posiada również aluminiową ramę i dodatkowe wyposażenie charakterystyczne dla tego rodzaju rowerów, waży jednak 16,9 kilogramów i tym samym przegrywa z Rometem o 900 gram. Jeśli przyjrzymy się manetkom oraz przerzutkom to najwidoczniej Kross szukał w tym miejscu oszczędności montując najniższą grupę Shimano Tourney. Jak to zwykle bywa producent dorzucił  lepszą o dwa oczka  tylną przerzutkę – która obsługuje 7 przełożeń.  Zarówno zamontowany amortyzator, mechanizm korbowy oraz wolnobieg jest identyczny w przypadku tych dwóch rowerów. Na korzyść Kross’a przemawiają większe 28 calowe obręcze. Mimo to całokształt, według mojej opinii, wypada lepiej w przypadku roweru z fabryki Rometa. Tutaj możecie sprawdzić ceny modeli z poprzednich roczników.

rower turystyczny kross trans syberian

Unibike Trawers GTS – i wreszcie rower turystyczny od Unibike’a. W naszym przedziale cenowym producent z Bydgoszczy oferuje nam model oparty na aluminiowej ramie oraz 26 calowych kołach. Ważący 16,5 kg rower jest ciekawą propozycją dla początkujących turystów. Na pochwałę zasługuje suport w którym zamontowano podwójnie uszczelnione łożyska maszynowe. Tak jak jego poprzednicy Trawers posiada napęd z 21 przełożeniami obsługiwanymi przez manetki Shimano Altus – czyli jak na tą półkę cenową nie tak źle. Tylna przerzutka to Acera czyli standard w tej klasie rowerów. Mechanizm korbowy posiada charakterystyczną dla rowerów turystycznych ilość zębów: 48X38X28T.  Unibike do Trawersa wrzucił całkiem fajną oponkę, na której miałem okazję przejechać nieco kilometrów – mowa o niemieckiej oponie typu semi-slick LandCruiser firmy Schwalbe. Tutaj możecie sprawdzić ceny modeli z poprzednich roczników.

rower turystyczny unibike trawersPodsumowanie

Przeglądając tylko ofertę polskich producentów rowerów można znaleźć ciekawe modele rowerów turystycznych dostępne w granicach 1500 zł. Za tą kwotę otrzymamy markowy rower oparty na podzespołach Shimano oraz Suntour – czyli dwóch firm znanych na całym świecie. Wprawdzie nie otrzymamy tutaj osprzętu najwyższej klasy, ale nie znaczy to, że przedstawione rowery nie dadzą rady lub będą awaryjne. Jeśli miałbym wybierać spośród tych 3 modeli, zdecydowałbym się chyba na rower od Unibik’a. Szkoda tylko, że trekking ten jest na zaledwie 26 calowych kołach.



Kategorie: Poradnik

Tagi: